top of page
Szukaj


„Mam wszystko, co powinnam mieć i nie wiem, dlaczego to nie wystarcza”
Mam wszystko, co powinnam mieć i nie wiem, dlaczego to nie wystarcza. To zdanie bardzo rzadko wypowiadają osoby, które „sobie nie radzą”. Częściej mówią je ludzie, którzy radzili sobie zbyt długo.
Z zewnątrz wszystko się zgadza. Życie jest poukładane. Odpowiedzialne. Racjonalne.
Jest praca, często wymagająca, sensowna, czasem prestiżowa. Jest dom. Relacje. Stabilność.
A jednak pojawia się myśl, która bywa natychmiast zagłuszana: dlaczego tego nie czuję?
renataolszewska22
2 dni temu3 minut(y) czytania


Nie jesteś problemem do rozwiązania
Immanuel Kant postawił jedno z najważniejszych zdań w historii myśli o człowieku:„Człowieka należy zawsze traktować jako cel sam w sobie, nigdy wyłącznie jako środek.”
To zdanie ma potężne konsekwencje terapeutyczne.
Oznacza, że:
człowiek nie traci godności, gdy cierpi,
nie traci jej, gdy jest zdezorganizowany,
nie traci jej, gdy nie funkcjonuje „jak trzeba”.
Godność nie jest nagrodą za stabilność. Jest niezbywalną cechą bycia osobą.
renataolszewska22
6 dni temu2 minut(y) czytania


„Nie jestem nieszczęśliwa/y ale nie czuję, że żyję”
Nie jestem nieszczęśliwa/y ale nie czuję, że żyję.To zdanie rzadko brzmi dramatycznie. Często pojawia się mimochodem , bez łez, bez alarmu, bez „wielkiego kryzysu”.
A jednak niesie w sobie coś fundamentalnego: utraconą więź z własnym życiem.
Nie chodzi o to, że „jest źle”. Bywa stabilnie. Funkcjonalnie. Poprawnie. Czasem wręcz tak, jak „powinno być”.
A jednak pojawia się doświadczenie, które wiele osób opisuje podobnie: jakbym żyła obok siebie, jakbym była za szybą, jakby mn
renataolszewska22
1 mar3 minut(y) czytania


Zanim nazwaliśmy to traumą, filozofowie mówili o kruchości
Współczesna psychotraumatologia coraz wyraźniej mówi o tym, że trauma to nie tylko:
reakcja układu nerwowego,
pamięć ciała,
nadmiar pobudzenia.
To także, a czasem przede wszystkim, rana sensu
Filozofowie widzieli to pierwsi:
trauma rozbija opowieść o świecie,
podważa zaufanie do rzeczywistości,
niszczy oczywistość istnienia.
Dlatego osoba po traumie często nie pyta: „jak mam się uspokoić?”
Pyta:„jak mam dalej żyć w świecie, który przestał być bezpieczny?”
renataolszewska22
25 lut2 minut(y) czytania


„Nie mam prawa narzekać, a jednak…”
"Nie mam prawa narzekać, a jednak…"
To zdanie bardzo rzadko wypowiadane jest głośno.
Częściej pojawia się półgłosem, jakby samo jego sformułowanie było czymś niestosownym.
Bo przecież:
- inni mają gorzej,
- życie „obiektywnie” się udało,
-nie wydarzyło się nic, co usprawiedliwiałoby trudność.
A jednak… coś boli.
Coś ciąży. Coś nie daje spokoju.
I właśnie w tym miejscu bardzo często pojawia się wstyd.
renataolszewska22
22 lut2 minut(y) czytania


Człowiek jako sens, nie przypadek
Søren Kierkegaard jako jeden z pierwszych powiedział coś, co do dziś bywa mylone z patologią:
lęk nie jest zaburzeniem —jest konsekwencją wolności.
Jeśli mogę wybierać, mogę też zbłądzić. Jeśli moje życie ma znaczenie, mogę je utracić.Jeśli coś jest ważne, mogę to stracić.
Lęk egzystencjalny nie jest więc „błędem systemu”. Jest dowodem, że życie nie jest obojętne.
Współczesna psychologia często próbuje ten lęk:
wygładzić,
zredukować
uspokoić
zredukować,
uspokoić.
renataolszewska22
18 lut2 minut(y) czytania


„Wszyscy myślą, że jestem silna / silny”
Społeczna etykieta siły działa podstępnie. Z jednej strony przynosi uznanie, zaufanie i podziw. Z drugiej — zamyka bardzo ważne drzwi.
Osoby postrzegane jako „silne”:
- rzadziej słyszą pytanie „czy czegoś potrzebujesz?”,
- rzadziej otrzymują realną pomoc,
- częściej spotykają się z założeniem, że „poradzą sobie same”.
Ich potrzeby stają się niewidzialne.
renataolszewska22
15 lut3 minut(y) czytania


Psychologia nie zaczęła się w gabinecie
Słynne sokratejskie „wiem, że nic nie wiem” bywa dziś błędnie rozumiane jako intelektualna poza. Tymczasem w swojej istocie jest to postawa głębokiej pokory wobec drugiego człowieka.
Sokrates nie przychodził z odpowiedziami. Przychodził z pytaniami.
Nie zakładał, że wie lepiej. Zakładał, że prawda rodzi się w dialogu.
To dokładnie ta sama postawa, która leży u podstaw dobrej terapii:
brak wszechwiedzy terapeuty,
gotowość do bycia w procesie,
ciekawość zamiast interpretacyjnej
renataolszewska22
11 lut2 minut(y) czytania


„Nie jestem w kryzysie, ale już nie daję rady”
Stan pomiędzy.... najbardziej ignorowany sygnał ostrzegawczy.
To zdanie nie brzmi dramatycznie. Nie wywołuje alarmu. Często przechodzi niezauważone nawet przez osobę, która je wypowiada.
A jednak w pracy terapeutycznej to jedno z najważniejszych zdań ostrzegawczych, jakie możemy usłyszeć.
Opisuje stan przedkryzysowy, który w naszej kulturze jest niemal niewidzialny. Bo nie wygląda „wystarczająco poważnie”.
renataolszewska22
8 lut2 minut(y) czytania


Zanim pojawiła się terapia, była mądrość - psychologia stoicka
Epiktet pisał w Enchiridionie zdanie, które do dziś mogłoby wisieć na ścianie każdego gabinetu terapeutycznego:
„Ludzi nie niepokoją same rzeczy, lecz ich wyobrażenia o rzeczach.”
To zdanie jest rewolucyjne. I jednocześnie niepokojąco proste.
Stoicy jako pierwsi jasno oddzielili:
zdarzenie od
znaczenia, jakie mu nadajemy.
Nie negowali emocji. Nie mówili: „nie czuj”.
renataolszewska22
4 lut3 minut(y) czytania


Mam wrażenie, że coś się we mnie skończyło.
To, co pacjenci opisują jako „koniec”, bardzo rzadko dotyczy ich potencjału. Znacznie częściej dotyczy ról, które przez lata były jedynym źródłem sensu i energii.
Najczęściej kończy się:
rola silnej / silnego,
funkcja tej, która „zawsze daje radę”,
sens oparty wyłącznie na odpowiedzialności, kontroli i byciu potrzebnym.
Te strategie bywają bardzo skuteczne. Często są też konieczne na wcześniejszych etapach życia.
Ale mają swoją cenę. I swój termin ważności.
renataolszewska22
2 lut3 minut(y) czytania


„Nie wiem, czemu jest mi tak ciężko”
To jedno z najczęstszych zdań, jakie słyszę w gabinecie. I jedno z najbardziej mylących.
Bo kultura, w której żyjemy, nauczyła nas, że "ciężko" musi mieć powód. Najlepiej konkretny, widoczny, „poważny”:– wydarzenie,– stratę,– kryzys,– diagnozę.
Jeśli nie potrafimy wskazać jednego wyraźnego „dlaczego”, bardzo szybko zaczynamy podważać własne odczucia. Skoro „nic złego się nie dzieje”, to może przesadzam? Może jestem zbyt wrażliwa? Może po prostu nie radzę sobie tak dobrze, jak
renataolszewska22
26 sty3 minut(y) czytania


Los jest niesprawiedliwy? A może sprawiedliwszy niż myślisz?
„Dlaczego właśnie ja?”
Ale co, jeśli to pytanie zawiera błędne założenie?
Co, jeśli los — zamiast być przypadkowo kapryśny — jest bezlitośnie sprawiedliwy?
Może nie nagradza za zasługi, ale przynosi to, co jest konieczne do kolejnego kroku. Nie to, czego chcemy — ale to, co pozwala nam bardziej stać się sobą.
Brzmi okrutnie? A może wyjątkowo głęboko?
renataolszewska22
30 lis 20252 minut(y) czytania


5 poruszeń - o odwadze powrotu do siebie
Czy kiedykolwiek poczułaś, że życie biegnie obok Ciebie?
Że działasz, ale jakby ktoś inny trzymał ster?
Że jesteś zmęczona nie dlatego, że robisz za dużo - ale dlatego, że robisz rzeczy, które nie są Twoje?
To właśnie takie momenty zapraszają do zatrzymania. Do spojrzenia nie na świat - ale do środka. Nie po gotowe rozwiązania, ale po prawdę, która od dawna czeka, by ją usłyszeć. Dlatego powstaje ten cykl: 5 poruszeń — 5 głębokich tematów, które mogą otworzyć drzwi.
renataolszewska22
23 lis 20252 minut(y) czytania


„Prawo moralne we mnie” – o najgłębszym kompasie człowieczeństwa
Co Kant rozumie przez „prawo moralne”?
Jest to wrodzona zdolność odróżniania dobra od zła — nie wynikająca z zewnętrznych nakazów, ani tradycji, ani autorytetów. To kompas rozumu, który kieruje nas ku temu, co słuszne, a nie tylko wygodne.
Prawo moralne:
jest uniwersalne — obecne w każdym człowieku,
jest wymagające — domaga się działań, które mogłyby stać się zasadą dla wszystkich,
jest autonomiczne — nie potrzebuje nagród ani świadków, bo samo w sobie jest źródłem godności.
renataolszewska22
22 lis 20252 minut(y) czytania


Niebo gwiaździste nade mną: psychologiczna moc zachwytu i perspektywy
Kosmos nie ocenia. Nie wymaga. Nie porównuje. Po prostu jest — nieskończony, cichy, obecny. A w swoim ogromie niesie ukojenie oraz pokorę, która nie rani, lecz przywraca proporcje.
Gdy patrzymy w gwiazdy, włączamy naturalną ludzką zdolność do kontemplacji — jedną z najbardziej regenerujących funkcji psychicznych. To ten rodzaj zachwytu, który nie pobudza, ale układa wewnętrzne napięcia, przynosząc jasność i spokój.
renataolszewska22
15 lis 20253 minut(y) czytania


O dwóch rozmowach, które toczymy całe życie - filozofia Kanta
Filozofia to takie rozmowy, które nie dzieją się na głos, a jednak trwają w nas nieustannie. Wypełniają niewidzialną przestrzeń między myślą a uczuciem, między zewnętrznym światem a naszym najgłębszym wnętrzem. To dialogi, do których rzadko siadamy z pełną uważnością, a jednak powracamy do nich w chwilach zwątpienia, zachwytu czy przemiany.
renataolszewska22
2 lis 20252 minut(y) czytania
bottom of page
