Dlaczego dziś wracamy do mędrców
- renataolszewska22
- 16 minut temu
- 2 minut(y) czytania
O zmęczeniu technikami i głodzie sensu

Żyjemy w czasach, w których wiemy coraz więcej o psychice, a jednocześnie coraz częściej słyszymy zdania:
„Byłam na terapii — pomogło, ale czegoś brakuje.” „Umiem regulować emocje, a i tak czuję pustkę.” „Funkcjonuję, tylko nie wiem po co.”
To nie jest kryzys metod. To jest kryzys znaczenia.
Psychologia przez ostatnie dekady nauczyła się skutecznie:
stabilizować,
regulować,
przywracać funkcjonowanie.
Ale coraz wyraźniej widać, że to nie zawsze wystarcza, by człowiek poczuł, że jego życie jest jego.
Zmęczenie „jak”
Współczesna kultura psychologiczna jest pełna odpowiedzi na pytanie:
jak?
Jak uspokoić lęk. Jak regulować emocje. Jak poprawić relacje. Jak działać skuteczniej.
A jednak coraz więcej ludzi przychodzi z pytaniem:
dlaczego?
Dlaczego mam tak żyć. Dlaczego to mnie spotkało. Dlaczego mam się starać. Dlaczego w ogóle wstawać rano.
To nie są pytania objawowe. To są pytania egzystencjalne.
Gdy funkcjonowanie przestaje wystarczać
Hannah Arendt pisała o różnicy między działaniem a istnieniem. Zauważała, że człowiek może być niesłychanie aktywny, a jednocześnie wewnętrznie nieobecny.
To bardzo trafny opis współczesnego doświadczenia:
życia w trybie zadań,
relacji opartych na rolach,
tożsamości zbudowanej na „muszę” i „powinnam”.
Psychologia zaczyna wtedy stykać się z granicą. Bo nie wszystko, co najważniejsze, da się:
zoptymalizować,
zaplanować,
poprawić.
Powrót do pytań, nie do odpowiedzi - Dlaczego dziś wracamy do mędrców
Filozofia nigdy nie obiecywała komfortu. Obiecywała uczciwe pytania.
Albert Camus pisał, że podstawowym pytaniem filozofii jest pytanie o sens życia i że nie da się na nie odpowiedzieć raz na zawsze.
To bardzo wyzwalające.
Bo oznacza, że:
sens nie jest projektem do wykonania,
życie nie musi być spójne w każdym momencie,
pytanie „nie wiem” jest pełnoprawną odpowiedzią.
W świecie przeładowanym rozwiązaniami, to właśnie niedokończone pytania zaczynają leczyć.
Terapia jako miejsce myślenia, nie tylko regulacji
Coraz częściej w gabinetach terapeutycznych pojawia się coś, czego nie da się wpisać w protokół:
cisza,
wahanie,
egzystencjalny niepokój.
I coraz więcej terapeutów rozpoznaje, że:
to nie regres, to dojrzewanie pytania.
Filozofia zawsze była przestrzenią, w której nie trzeba wiedzieć od razu.
Psychologia, która dojrzewa, uczy się na nowo wytrzymywać niewiadomą.
Dlaczego mędrcy wracają właśnie teraz
Nie dlatego, że są „modni”. Ale dlatego, że:
nie upraszczają,
nie redukują,
nie obiecują szybkich efektów.
Mędrcy, od starożytnych po współczesnych, traktowali człowieka jako istotę sensu, a nie wyłącznie mechanizm regulacyjny. I to jest odpowiedź na pytanie Dlaczego dziś wracamy do mędrców ?
W czasach przesytu technikami to właśnie sens staje się deficytowym zasobem.
Psychologia jako córka filozofii — domknięcie
Filozofia była pierwsza. Psychologia przyszła później i bardzo wiele wniosła.
Ale dziś, po latach intensywnego rozwoju, psychologia coraz częściej wraca do swojego źródła.
Nie po gotowe odpowiedzi. Po odwagę stawiania pytań.
Bo człowiek nie potrzebuje tylko spokoju. Potrzebuje znaczenia.
I może właśnie dlatego — zanim przyszli terapeuci, byli mędrcy. A dziś znów ich słuchamy.
Bibliografia – na zakończenie cyklu
Hannah Arendt, Kondycja ludzka – o działaniu, sensie i pułapkach nowoczesności.
Albert Camus, Mit Syzyfa – klasyczny tekst o absurdzie i sensie życia.
Irvin D. Yalom, Patrząc w słońce – współczesna psychoterapia egzystencjalna.
Viktor E. Frankl, Wola sensu – dojrzałe domknięcie myślenia o sensie i odpowiedzialności.




Komentarze