Psychologia nie zaczęła się w gabinecie
- renataolszewska22
- 13 minut temu
- 2 minut(y) czytania
Sokrates i dialog wewnętrzny – pierwowzór terapii

Zanim pojawiły się gabinety terapeutyczne, zanim powstały szkoły, nurty i protokoły,
istniało spotkanie.
Rozmowa Pytanie. Zatrzymanie się przy tym, co nieoczywiste.
Sokrates nie był terapeutą. Nie leczył. Nie diagnozował.
A jednak to właśnie on stworzył najstarszy model pracy z ludzkim wnętrzem, który do dziś pozostaje zaskakująco aktualny.
„Wiem, że nic nie wiem” – czyli postawa, nie technika bo psychologia nie zaczęła się w gabinecie
Słynne sokratejskie „wiem, że nic nie wiem” bywa dziś błędnie rozumiane jako intelektualna poza albo fałszywa skromność.
Tymczasem w swojej istocie jest to postawa głębokiej pokory wobec drugiego człowieka.
Sokrates nie przychodził z odpowiedziami. Przychodził z pytaniami.
Nie zakładał, że wie lepiej. Zakładał, że prawda rodzi się w dialogu.
To dokładnie ta sama postawa, która leży u podstaw dobrej terapii:
brak wszechwiedzy terapeuty,
gotowość do bycia w procesie,
ciekawość zamiast interpretacyjnej przemocy.
Współczesna psychologia nazwałaby to dziś:
postawą „not-knowing”,
neutralnością,
otwartością fenomenologiczną.
Sokrates po prostu tak rozmawiał z ludźmi.
Pytanie zamiast interpretacji
Sokrates nie tłumaczył ludziom ich życia. Nie mówił: „to dlatego, że…”.
Zadawał pytania, które:
rozszczelniały gotowe narracje,
ujawniały sprzeczności,
prowokowały do myślenia, a nie do podporządkowania.
To dlatego jego rozmowy bywały niewygodne. I dlatego były transformujące.
W terapii narracyjnej robimy dziś dokładnie to samo:
nie narzucamy znaczeń,
nie poprawiamy historii,
pytamy, aż człowiek zacznie słyszeć samego siebie.
To nie jest brak kompetencji. To jest szacunek dla podmiotowości.
Wewnętrzny dialog zamiast gotowych odpowiedzi
Platon, uczeń Sokratesa, zauważył coś fundamentalnego: człowiek nie jest jednolity.
Opisywał duszę jako wewnętrznie podzieloną:
część rozumna,
część impulsywna,
część pragnąca.
To nie jest prymitywna metafora. To jest pierwsza mapa psychiki.
Współczesna psychologia nazwie to:
częściami (IFS),
subosobowościami,
głosami wewnętrznymi.
Platon opisał to 2400 lat temu.
Terapia nie polega więc na „naprawianiu człowieka”, ale na przywracaniu dialogu między jego częściami.
Gabinet jako nowoczesna agora
Agora w starożytnej Grecji była miejscem rozmowy o tym, co ważne. Nie prywatnym. Nie szybkim. Nie uproszczonym.
Gabinet terapeutyczny, w swojej najlepszej wersji, pełni dziś tę samą funkcję.
To przestrzeń, w której:
można nie wiedzieć,
można się wahać,
można zadawać pytania bez konieczności natychmiastowej odpowiedzi.
Terapia egzystencjalna, narracyjna czy IFS nie „naprawiają”. One przywracają zdolność myślenia o sobie w sposób żywy i uczciwy.
Sokrates nazwałby to po prostu:
troską o duszę.
Dlaczego to dziś tak rezonuje?
Bo żyjemy w świecie gotowych odpowiedzi:
algorytmów,
etykiet,
szybkich diagnoz.
A człowiek w kryzysie nie potrzebuje kolejnej interpretacji. Potrzebuje rozmowy, w której zostanie potraktowany poważnie.
Dlatego psychologia, im dojrzalsza, tym częściej wraca do swoich źródeł.
Do dialogu. Do pytania. Do myślenia razem.
Psychologia jako córka filozofii
Psychologia nie zaczęła się w gabinecie. Zaczęła się od rozmowy dwóch ludzi, z których jeden nie udawał, że wie lepiej.
I może właśnie dlatego, po tylu latach, wciąż tam wracamy.
Bibliografia – do pogłębienia i namysłu
Platon, Obrona Sokratesa – klasyczny tekst o postawie dialogu, odpowiedzialności i troski o duszę.
Platon, Uczta – o dialogu, pragnieniu i poznaniu siebie poprzez relację.
Michael White, David Epston, Narrative Means to Therapeutic Ends – fundament terapii narracyjnej.
Richard D. Laing, Podzielone „ja” – most między filozofią dialogu a psychologią egzystencjalną.





Komentarze