top of page
Szukaj


„Mam wszystko, co powinnam mieć i nie wiem, dlaczego to nie wystarcza”
Mam wszystko, co powinnam mieć i nie wiem, dlaczego to nie wystarcza. To zdanie bardzo rzadko wypowiadają osoby, które „sobie nie radzą”. Częściej mówią je ludzie, którzy radzili sobie zbyt długo.
Z zewnątrz wszystko się zgadza. Życie jest poukładane. Odpowiedzialne. Racjonalne.
Jest praca, często wymagająca, sensowna, czasem prestiżowa. Jest dom. Relacje. Stabilność.
A jednak pojawia się myśl, która bywa natychmiast zagłuszana: dlaczego tego nie czuję?
renataolszewska22
2 dni temu3 minut(y) czytania


„Nie mam prawa narzekać, a jednak…”
"Nie mam prawa narzekać, a jednak…"
To zdanie bardzo rzadko wypowiadane jest głośno.
Częściej pojawia się półgłosem, jakby samo jego sformułowanie było czymś niestosownym.
Bo przecież:
- inni mają gorzej,
- życie „obiektywnie” się udało,
-nie wydarzyło się nic, co usprawiedliwiałoby trudność.
A jednak… coś boli.
Coś ciąży. Coś nie daje spokoju.
I właśnie w tym miejscu bardzo często pojawia się wstyd.
renataolszewska22
22 lut2 minut(y) czytania


„Wszyscy myślą, że jestem silna / silny”
Społeczna etykieta siły działa podstępnie. Z jednej strony przynosi uznanie, zaufanie i podziw. Z drugiej — zamyka bardzo ważne drzwi.
Osoby postrzegane jako „silne”:
- rzadziej słyszą pytanie „czy czegoś potrzebujesz?”,
- rzadziej otrzymują realną pomoc,
- częściej spotykają się z założeniem, że „poradzą sobie same”.
Ich potrzeby stają się niewidzialne.
renataolszewska22
15 lut3 minut(y) czytania


Mam wrażenie, że coś się we mnie skończyło.
To, co pacjenci opisują jako „koniec”, bardzo rzadko dotyczy ich potencjału. Znacznie częściej dotyczy ról, które przez lata były jedynym źródłem sensu i energii.
Najczęściej kończy się:
rola silnej / silnego,
funkcja tej, która „zawsze daje radę”,
sens oparty wyłącznie na odpowiedzialności, kontroli i byciu potrzebnym.
Te strategie bywają bardzo skuteczne. Często są też konieczne na wcześniejszych etapach życia.
Ale mają swoją cenę. I swój termin ważności.
renataolszewska22
2 lut3 minut(y) czytania


„Prawo moralne we mnie” – o najgłębszym kompasie człowieczeństwa
Co Kant rozumie przez „prawo moralne”?
Jest to wrodzona zdolność odróżniania dobra od zła — nie wynikająca z zewnętrznych nakazów, ani tradycji, ani autorytetów. To kompas rozumu, który kieruje nas ku temu, co słuszne, a nie tylko wygodne.
Prawo moralne:
jest uniwersalne — obecne w każdym człowieku,
jest wymagające — domaga się działań, które mogłyby stać się zasadą dla wszystkich,
jest autonomiczne — nie potrzebuje nagród ani świadków, bo samo w sobie jest źródłem godności.
renataolszewska22
22 lis 20252 minut(y) czytania


Niebo gwiaździste nade mną: psychologiczna moc zachwytu i perspektywy
Kosmos nie ocenia. Nie wymaga. Nie porównuje. Po prostu jest — nieskończony, cichy, obecny. A w swoim ogromie niesie ukojenie oraz pokorę, która nie rani, lecz przywraca proporcje.
Gdy patrzymy w gwiazdy, włączamy naturalną ludzką zdolność do kontemplacji — jedną z najbardziej regenerujących funkcji psychicznych. To ten rodzaj zachwytu, który nie pobudza, ale układa wewnętrzne napięcia, przynosząc jasność i spokój.
renataolszewska22
15 lis 20253 minut(y) czytania


O dwóch rozmowach, które toczymy całe życie - filozofia Kanta
Filozofia to takie rozmowy, które nie dzieją się na głos, a jednak trwają w nas nieustannie. Wypełniają niewidzialną przestrzeń między myślą a uczuciem, między zewnętrznym światem a naszym najgłębszym wnętrzem. To dialogi, do których rzadko siadamy z pełną uważnością, a jednak powracamy do nich w chwilach zwątpienia, zachwytu czy przemiany.
renataolszewska22
2 lis 20252 minut(y) czytania
bottom of page
