Nie wybieramy partnera raz.
Można mieszkać pod jednym dachem.
Można budzić się obok siebie każdego ranka, wspólnie wychowywać dzieci, robić zakupy, planować urlopy i pamiętać o terminach wizyt lekarskich.
Można znać czyjeś przyzwyczajenia, ulubioną kawę, rozmiar buta, sposób zasypiania i wszystkie historie opowiadane przy rodzinnym stole.
A mimo to można tego człowieka już prawie nie znać.
Nie dlatego, że przestał być obecny.
Dlatego, że przestaliśmy być go ciekawi.